Śmierć a obowiązki lekarzy cz. III

Posted by: admin  :  Category: Medycyna

Zdarza się, że lekarze, gdy ich wiedza już na nic zdać się nie może, odwracają się od umierającego i zostawiają go sam na sam ze śmiercią. I chyba każdy lekarz może się na tym „złapać”, że większą uwagę koncentruje na człowieku, który ma szansę przeżycia. Jest to prawda obiektywna, lecz zła, dlatego ten rutynowy „obyczaj” musi się zmienić.

Być może jest to skutkiem nieświadomego zdominowania techniki w naszym sposobie myślenia i wartościowania człowieka według „parametrów wydajności”, wyrażanej ergonomicznie. Jeśli uznać, nawet podświadomie, że człowiek jest kartezjańską maszyną, to póki ta maszyna jest jako tako sprawna, człowiek jest coś wart. Jeśli zaś nie, jeśli „nie produkuje”, staje się wrakiem. Jest to jedna ze złych konsekwencji rewolucji naukowo-technicznej.

Nabrzmiewa przeto potrzeba przeciwdziałania. Musimy się więc bronić i w tej dziedzinie przed „reifikacją” {urzeczowieniem, uprzedmiotowieniem) człowieka, przed uznawaniem go jedynie za bezduszne kółko w układzie technicznym. Medycyny dotyczy to w szczególności. Ona zwłaszcza powinna pogłębiać prawdę o człowieku jako niepowtarzalnej wartości.

Dziś staje przed nami z całą ostrością konieczność szybkiego, rewolucyjnego przyspieszenia rozwoju nauk humanistycznych, zwłaszcza etyki, po to, by człowiek w stosunku do siebie i innych ludzi umiał zachować swą ludzką godność. Sprawa nareszcie dojrzała o tyie, że poczyna przenikać także w kręgi lekarzy, w czym niewątpliwa jest zasługa naszych etyków i lekarzy, prof. prof. Kielanowskiego i Bogusza. Bez przemyślenia bowiem tych spraw i włączenia ich do arsenału sztuki lekarskiej, nawet najlepszy naukowiec marnym będzie lekarzem.

Można powiedzieć, że ludźmi w pełnym tego słowa znaczeniu stajemy się wówczas, gdy nabywamy świadomości narodzin i wyroku, jaki te same narodziny wnoszą ze sobą w nasze życie, w fakt egzystencji. Jak przyjąć śmierć oraz jak stworzyć ludzkie warunki odejścia tym, za których jesteśmy odpowiedzialni, to chyba najtrudniejszy problem filozofii i medycyny.

W każdym razie jedno jest pewne. Ideały humanizmu i humanitaryzmu nakazują nam – tak w skali społecznej, jak jednostkowej i medycznej – abyśmy sformułowali z pełną jasnością i w pełni egzekwowali od siebie i innych prawo godnej śmierci, przy maksymalnym, wszelkimi dostępnymi środkami, redukowaniu cierpień fizycznych, jeśli towarzyszą one śmierci. A i tu wiele jest w praktyce medycznej do zrobienia – m.in. przez stosowanie innych niż tradycyjne, a przecież istniejących i osiągalnych środków uśmierzających cierpienia, także psychiczne, gdy inne sposoby zawiodą. Niczym nie uzasadniony jest w takich ostatecznych sytuacjach lęk lub opór przed stosowaniem choćby gamy rozmaitych narkotyków, mogących skutecznie niweczyć lęk przed śmiercią.

Leave a Reply