Siła ewolucji na naszym etapie kulturowym

Posted by: admin  :  Category: Medycyna

Szczególnie też ważne jest nasycanie wiedzą o zdrowiu młodzieży uczelni technicznych. Uważamy, że wiedza ta, rozumiana jako elementy współczesnego ekologizmu, powinna być wykładana na wszystkich kierunkach wszelkich uczelni, na pierwszych latach studiów, jako przedmiot obowiązkowy – zaliczany przez egzamin. Jeśli dziś bowiem, i to od zaraz, nie będziemy przekazywali młodym negatywnych doświadczeń naszego pokolenia, ci młodzi ludzie po prostu nie będą w stanie zbudować jutra pod tym względem lepszego.

Siła ewolucji na naszym etapie kulturowym tkwi w dążeniu do urzeczywistnienia idei. Tym samym konieczne jest wskazywanie tych idei, co jest doniosłą rolą uczonych i twórców we wszystkich dziedzinach życia. Taka bowiem będzie nasza przyszłość, jaki sposób myślenia i jakie wartości wyrażone w ideach przekażemy pokoleniom młodszym.

Obecnie nieświadome siły przyrody i wydarzenia przypadkowe są w mniejszym stopniu niż niegdyś bodźcami ewolucyjnymi. Rolę tych bodźców coraz bardziej przejmuje nasza świadomość i twórczość, nasza kultura ujęta w ramy nauki, decydując tym samym coraz bardziej o dalszym przebiegu ewolucji gatunku ludzkiego.

Sam proces ewolucji kulturowej – a więc system wychowania pokoleń wypracowany na przestrzeni dziejów – nie wystarcza do umiejętności zachowania zdrowego życia w pokoju. Należy zmierzać, aby społeczność międzynarodowa – dążąc jako układ samosterujący i samoorganizujący się do homeostazy, czyli zdrowia – wypracowała globalną pedagogikę o charakterze ustawicznej oświaty zdrowotnej na różnych poziomach wiekowych i zawodowych. Wyznacznikiem tej pedagogiki jest wychowywanie zarówno dzieci, jak młodzieży i dorosłych. Jeśli pedagogom świata powiedzie się zainicjowanie programu rozbrojenia psychicznego świata, akademie wojskowe i koszary, w których młodzież międzynarodowej społeczności uczy się sztuki zabijania, zamienią się w szkoły uczące współżycia ze sobą ludzi i narodów. Zmniejszy się wówczas liczba cierpień i przedwczesnych zgonów od ran bojowych, ale również i liczba nowotworów i białaczek oraz innych chorób cywilizacyjnych, będących też wyrazem znerwicowania lękiem przed wojną.

Wizja profilaktyki białaczek i innych chorób przez rozbrojenie psychiczne

Wizja profilaktyki białaczek i innych chorób przez rozbrojenie psychiczne, nieodzowny warunek rozbrojenia militarnego, jest wciąż jeszcze utopią. Wiemy jednak, że dziś już utopie nie istnieją. Kwestią jest tylko czas potrzebny do ich realizacji.

W wizji jutra przedstawiciele nauk technicznych, budowniczowie fabryk, organizatorzy gospodarstw rolnych, fabrykanci samochodów i ci wszyscy, którzy nadają kształt naszemu środowisku biofizycznemu, wzbogaceni w wiedzę o czynnikach rako- i biataczkotwórczych, cfolożyć powinni wszelkich starań, by nie zanieczyszczać powietrza, gleby, pokarmów. Należy się wówczas spodziewać, że i z tej przyczyny zmaleje liczba zachorowań na białaczki i nowotwory.

W profilaktyce nowotworów, polegającej na ochronie przyrody, jeden z piszących te słowa posiada! wspaniałych, choć nielicznych niestety sprzymierzeńców. Byli nimi – prof. Władysław Szafer, profesor UJ, czołowy botanik polski i jeden z prekursorów ochrony przyrody w Polsce, jego uczeń – nieodżałowanej pamięci prof. Stefan Myczkowski, który jako pierwszy spopularyzował tezę, że „ochrona środowiska jest ochroną człowieka”, wreszcie prof. Walery Goetel, twórca pojęcia „sozologia”… Dziś sprawa ta jest już oczywista. Czołowy epidemiolog brytyjski – sir Richard Doli – w artykule w „Naturę” z lutego 1977 r. podkreśla, że stare porzekadło, iż „każdy człowiek musi doczekać się swego raka”, czyli że jest on związany z wiekiem, jest nieprawdą. Raki są uwarunkowane działalnością człowieka, który nie posiada poczucia egalitaryzmu społecznego i biologicznego, który nie widzi drugiego człowieka, choć jest z nim sprzężony zwrotnie i ma tę samą wartość biologiczną, co on sam, który nie dostrzega innych form życia, mających – mimo że na innym szczeblu rozwoju – podobne cechy biologiczne. I właśnie niedostrzeganie tych ponadczasowych praw wiedzie do niepotrzebnego niszczenia środowiska, które, jako biosfera, jest ogniwem łączącym nas ze źródłem energii, jakim jest Słońce, dzięki któremu istniejemy za pośrednictwem łańcucha pokarmowego, otrzymując materiały budulcowe i energetyczne. Jeśli człowiek nadal będzie przecinał naturalną pępowinę łączącą go z kosmosem, zdrowy rozsądek coraz rzadziej będzie gościł w jego podtru- wanym lub zatrutym mózgu. Dopełni się samobójstwo rozciągnięte w czasie.

Leave a Reply