Przygotowania do wojen

Posted by: admin  :  Category: Medycyna

Problem ten rozważaliśmy również w Komisji Ochrony Zdrowia Społecznego PAN. Tak. Droga – prócz pokojowego wykorzystania – jest jedna: zwrócić tę energię Słońcu. Tylko tam zwrócona, przestanie nam naprawdę zagrażać. Wierzymy, że nastanie czas, w którym uczeni różnych krajów najzupełniej serio będę się borykać z tym problemem i z podobnym projektem, który dziś wydaje się naiwny lub utopijny, choć powinien być racjonalnym priorytetem. Ale postępująca błyskawicznie technika kosmiczna z pewnością w pełni to umożliwi, eliminując związane z tym ryzyko.

Profilaktyka szkód, do jakich prowadzą przygotowania wojenne, wymaga ochrony zarówno środowiska psychospołecznego, jak i biofizycznego. Pierwszego trzeba bronić przed często irracjonalną nienawiścią międzyludzką, drugiego – przed zniszczeniem zasobów nieodnawialnych, głównie przez przemysł zbrojeniowy. Drogowskazem jutra winna być maksyma: jeśli chcesz być zdrowy, musisz budować pokój, ale zarówno w skali globalnej, jak i w sobie samym.

Ta prawda musi stać się powszechna, jeśli ludzkość ma przetrwać. Przygotowania do wojen uruchamiają ogromne zasoby monetarne i nieodnawialne zasoby przyrody niezbędnej dla zdrowia, jak też potężny potencjał ludzkiej myśli. Gdyby te wielkie sumy, co najmniej 2-3 mld dolarów dziennie, wydawane przez świat na zbrojenia, przeznaczyć na ochronę zdrowia, zwłaszcza psychicznego, i stosunków interpersonalnych sprzyjających zdrowiu, oraz na walkę z głodem i analfabetyzmem, na pewno osiągnęlibyśmy lepszy cel. W memoriale będącym odpowiedzią na apel U Thanta wyrażono to lapidarnie: ochrona przyrody to profilaktyka wojen, profilaktyka wojen to ochrona zdrowia społecznego i każdego z nas. Pokój jest dla rodzaju ludzkiego tym, czym zdrowie dla człowieka, a niepokojąco nasilające się dziś choroby, jak zawały, nowotwory, stwardnienie rozsiane, choroby alergiczne i dewiacyjne zachowania się są wynikiem działania czynników środowiskowych – przede wszystkim ubocznych produktów przemysłu zbrojeniowego. I tutaj nasuwa się zaskakująco prosty, a trudny do urzeczywistnienia wniosek, że człowiek może tym chorobom zapobiegać przez redukcję zbrojeń. Aby móc jednak podjąć działania profilaktyczne wobec wojny, trzeba przetworzyć naszą osobowość, oczyścić ją z reliktów po zwierzęcych przodkach, a to zależy od mózgu.

Stąd też potrzeba innych decyzji, np.: czy aktywnie włączać się w nurt znoszenia przepaści między sytymi i głodnymi w imię społecznej sprawiedliwości i międzyludzkiej solidarności, czy też ją pogłębiać do fazy zbrojnych starć i ludobójstw. Czy wykształcać w ludziach już od chwili ich świadomego istnienia podziw i szacunek dla życia w każdej postaci, czy też drogą najmniejszego oporu, w imię tzw. prawa, pozbawiać ich życia, by chronić grupę społeczną przed niepożądanym człowiekiem, sankcjonując tym samym (przez projekcję) prawo silniejszego człowieka do ferowania wyroków śmierci i ludobójstw.

Leave a Reply