Profilaktyka magnezowa cz. II

Posted by: admin  :  Category: Medyk

Wydawałoby się, że nic prostszego, jak wzmacniać siły obronne organizmów i zabezpieczać je, zwłaszcza przed ołowiem, podażą magnezu, tym bardziej że woda pitna powinna pokrywać 30% całości podaży magnezu. Wielu uczonych świata i czołowych ekspertów WHO z prof. Masironim na czele wykazało i dowiodło w latach sześćdziesiątych odwrotnej korelacji między nasileniem zawałów a miękkością wody.

Na razie jednak musimy walczyć o urzędowe uznanie tej konieczności i oczywistości. Podaż soli magnezowo-wapniowych, czyli dolomitu, jest szeroko stosowana w cywilizowanym świecie. Czyżbyśmy byli mądrzejsi od innych krajów świata, gdzie z powodzeniem stosuje się profilaktykę ekologiczną? Dlaczego nie produkuje się u nas tabletek dolomitowych? Dostępne są przecież w ZSRR i w krajach zachodnich.

I oto istnieje sytuacja, że społeczność nasza cierpi z niedoboru magnezu, a jednocześnie ogromne jego zasoby, wręcz niewyczerpalne dla potrzeb zdrowotnych, znajdują się w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. W dodatku jest to dolomit bardzo czysty, wolny od zanieczyszczeń. Zawiera więcej niż 30% magnezu i więcej niż 20% tlenku wapniowego. Nie ma w nim innych przymieszek w ilościach w jakikolwiek sposób zagrażających zdrowiu ludzi.

Przede wszystkim myślimy o wykorzystaniu dolomitu w celu nawożenia gleb, aby w ten sposób przywrócić do normy łańcuch troficzny. Nawóz taki zawiera ponad 50% substancji bardzo istotnej dla gleby i upraw. Nawozy dolomitowe z kopalni w Siewierzu są już dostępne. Część potrzebnego rolnictwu dolomitu mogą rozdrabniać cementownie w Kielecklem.

Leave a Reply