Powszechność zagrożeń i zatruć mózgów – kontynuacja

Posted by: admin  :  Category: Medyk

Nie mamy jednoznacznych informacji co do naszego kraju. Wiemy jedynie, że w latach 1960-1966 wzrosła ilość zaburzeń inteligencji i rejestrowanych nieprawidłowości charakteru z 9,2 do 13,5 na 10 tys. mieszkańców. Debilizm wzrósł z 3,3 do 4, zaś pozostałe, niesprecyzowane w tym zestawieniu zaburzenia psychiczne, wzrosły z 2,6 do 3,1.

Bywa, że zjawiska masowych uszkodzeń mózgów powstają bez woli i wiedzy społeczności i są tłumaczone czynnikami irracjonalnymi, jak to było ze wspomnianymi wcześniej epidemiami „biczowników” i „taneczników” w średniowiecznej Europie – mikotoksyna sporyszu z kwasem lizer- genowym (LSD) może wywołać niejako model choroby umysłowej – schizofrenii.

Znane są też zatrucia mózgu, nie tylko w naszym pokoleniu, przez rtęć. Przykładem tego jest zarówno choroba Minamata, jak też zatrucie zbożem, którego nasiona zaprawiane były zaprawą nasienną zawierającą rtęć. Już małe stężenia pary rtęci wywołują istotne klinicznie zmiany w czynności mózgu. Oczywiste więc, że większe stężenia są tym bardziej szkodliwe. Nauka zna również masowe zatrucia i uszkodzenia mózgu w Tajlandii po spożyciu zboża skażonego metabolitem pewnego grzyba.

Dziś, kiedy już wiemy z całą pewnością, że mikotoksyny zawarte w skażonym zbożu wyzwalają po spożyciu encefalopatię, gdy opisano nową jednostkę chorobową – chorobę Raya (z tej samej grupy etiologicznej), możemy snuć przypuszczenia, że anomalie zachowań systemy „człowiek – społeczeństwo” mają często podobne ekologicznie, choć wciąż jeszcze za mało poznane mechanizmy mikotoksyczne.

Leave a Reply