Ołów – dalszy opis

Posted by: admin  :  Category: Medycyna

Kości naszych przodków sprzed wieku IX, kiedy to nie używano na naszych ziemiach naczyń ołowianych, nie zawierają nadmiernych ilości tego pierwiastka. Podobnie z wieku XIX i początków XX, kiedy to naczynia cyno- wo-ołowlane zastąpione zostały porcelanowymi czy fajansowymi, kontakt ludzi z ołowiem wyraźnie się zmniejszył.

Amerykański historyk medycyny Seabury G. Cilfillan wysunął przekonywającą hipotezę, że Rzym upadł… z powodu ołowiu. Oczywiście, nie zadecydował o tym sam ołów, lecz niewątpliwie był on czynnikiem znaczącym w okresie upadku, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę inne jeszcze elementy, wynikające z systemowego sposobu ujmowania zjawisk.

Warstwy zamożne, jak już powiedzieliśmy, miały częsty kontakt z ołowiem. Ponadto, z uwagi na swój standard życiowy i kulturowy model życia, używały znacznych ilości alkoholu w postaci wina oraz spożywały luksusowe pożywienie z dużymi ilościami cukru (różne słodycze), jak również białe pieczywo (z mąki przesianej przez gęste sita) i niektóre przyprawy z domieszkami ołowiu. To luksusowe pożywienie – przy nadmiarze cukru – było ubogie w biopierwiastki, zwłaszcza w ochronny selen. Sprzyjało zatem stałej intoksykacji ołowiem.

Objawami tej intoksykacji był m. in. upadek moralny i intelektualny, a także obezwładnienie siły polityczno-militarnej. Ludzie o uszkodzonych strukturach I funkcjach mózgu zatracali powoli to, co nazywamy zdrowym rozsądkiem. Ogromne ilości wypijanego alkoholu, rugującego z organizmów magnez, otwierały dla ołowiu drogę do mózgów. Ten z kolei tym bardziej rugował z organizmów magnez, zwiększając podatność i obniżając tolerancję na alkohol. Toteż ludzie – permanentnie zatruwani ołowiem – stawali się zarazem ludźmi w stanie permanentnego opilstwa i przewlekłej choroby alkoholowej. Trudno się spodziewać, by człowiek stale chory i w dodatku stale pijany, z uszkodzonym jednocześnie mózgiem, mógł być osobnikiem podejmującym prawidłowe decyzje, zarówno w kierowaniu postępowaniem samego siebie, jak i w sterowaniu państwem. Toteż skutki tego faktu są oczywiste i zaświadczone w materiałach historycznych. Równolegle wzrastało okrucieństwo w stosunkach międzyludzkich (przypomnijmy tu również szczególne okrucieństwo białych plantatorów w USA wobec czarnych niewolników), a chęć użycia, związana z zatracaniem sensu życia i norm moralnych, stawała się w warstwach zamożnych powszechna, także u nas, w epoce saskiej („Jedz, pij, i popuszczaj pasa…”), od której właściwie rozpoczął się upadek polityczny Rzeczypospolitej.

Leave a Reply