Monitoring endo- i egzoekologiczny

Posted by: admin  :  Category: Medycyna

Profilaktyka jako doktryna nie tylko medyczna budzi optymizm i stwarza wielkie szanse przetrwania rodzaju ludzkiego. Profilaktyka to właśnie medycyna jutra, medycyna przyszłości. To z myślą o niej opracowaliśmy i opatentowaliśmy z doc. J. Dobrowolskim z UJ, dr P. Bolechałą i doc. A. Bon- derkiem nową, nie znaną jeszcze w swiecie, metodę oznaczania poziomu biopierwiastków w pojedynczej komórce ludzkiego ciała. (Patent nr 199102 z r. 1978). Tym samym stał się możliwy i urzeczywistniony tzw. monitoring komórkowy. Za pomocą mikrosoridy rentgenowskiej, sprzężonej z mikroskopem skaningowym i transmisyjnym, można badać rozmieszczenie i „zagęszczenie” poszczególnych biopierwiastków w obrębie komórki, po to, aby uchwycić i zapisać sytuacje mogące sprzyjać powstawaniu białaczek,’ a także odpowiedzieć na pytanie, dlaczego w grupie osób narażonych na zachorowanie przez czynniki białaczkotwórcze tylko niektórzy zachorowali.

Pokazaliśmy też, chyba po raz pierwszy w naszej literaturze, wykonane z doc. Dobrowolskim zdjęcia biologiczne z mikroskopu skaningowego. A w „Archiwum Medycyny Wewnętrznej” ukazała się publikacja naszego zespołu, pokazująca, jak odpowiednią dawką selenku sodu można neutralizować rakotwórczy wpływ aflatoksyn.

Wszystkie pracownie analityczne świata należałoby wyposażyć w aparaturę do oznaczania jonogramów – a więc makro- i mikroelementów w organizmie człowieka za pomocą analizy włosów, paznokci, krwi i moczu, a więc materiałów łatwych i prostych do pobierania, nawet w skali dużych populacji, w celu wczesnych działań profilaktycznych przez usprawnianie szlaków enzymatycznych oraz eliminowanie nadmiarów toksycznych inhibitorów, które zaburzają gospodarkę enzymatyczną ustroju. Zasadniczy postulat profilaktyki ekologicznej chorób cywilizacyjnych zakłada więc świadome modulowanie jono- i witaminogramów tak dzieci, jak i dorosłych, także po to, by chronić mózgi przed uszkodzeniem i tym samym pozbawieniem populacji zdrowego rozsądku. Również tych, którzy mają się narodzić jutro.

Szeroko, jak i wąsko zakrojonym działaniom profilaktycznym musi towarzyszyć interdyscyplinarność, która wychodzi m.in. z założenia, że aczkolwiek istnieje wielka różnorodność zjawisk, to współzależności między nimi są ograniczone do niewielu tylko związków. Dlatego też o ogromie rzeczywistości, która nas otacza, możemy już dziś wypowiadać się za pomocą relatywnie rzecz biorąc „skąpego” repertuaru pojęć matematycznych, stosowanych w cybernetyce.

Wychodząc z tych słusznych założeń zainicjowano – wespół z matematykiem prof. A. Warmuzem i dr. med. A. Kwiatkowskim – Bank Czynników Zagrożenia Białaczką. Ten zaś Bank, w naszym zamierzeniu, winien stać się podwaliną Banku Czynników Zagrożeń Przetrwania. Takie banki informacji powinny powstawać na całym świecie, aby w przyszłości – być może pod egidą WHO – połączyć się i stworzyć jeden, centralny, ogólno- światowy Bank Czynników Zagrożeń Przetrwania, dysponujący najnowocześniejszymi maszynami elektronicznego gromadzenia i przetwarzania danych – informacji. Siłą rzeczy byłyby to informacje nie tylko medyczne, ale i związane z bardzo wieloma sferami istnienia człowieka na Ziemi. Do banku dostęp mieliby głównie rządzący – dla podejmowania optymalnych decyzji, jak i rządzeni – dla edukacji czy badań naukowych albo twórczości w dziedzinie nauki, czy nawet sztuki.

Leave a Reply