Infekcja ucha i rana oka – terapia glinką

Posted by: admin  :  Category: Medyk

Pewien trzyletni chłopczyk cierpiał na infekcję ucha. Leczący go doktor stwierdził, że w celu uniknięcia komplikacji, chłopiec powinien przyjmować antybiotyki. Ojciec dziecka nie zgodził się jednak na ten rodzaj kuracji. Wezwał swego przyjaciela – zaznajomionego z kuracją glinką – który poradził, by chłopcu robiono okłady z glinki, tuż za uchem. Po dwóch dniach ból ucha ustąpił. Okłady stosowano jednak przez jeszcze jeden dzień, by upewnić się, że infekcja została wyleczona.

Pewien człowiek został ranny w wypadku samochodowym. Najbardziej ucierpiało jego oko – tęczówka została przesunięta, w oku utkwiły okruszki szkła z okularów. Człowiek ten stosował okłady z glinki – zmieniane co godzinę. Już po pierwszym dniu oko, przypominające wcześniej krwawą miazgę – oczyściło się nieco. Po trzech tygodniach stan oka znacznie się poprawił, a po trzech miesiącach pacjent znowu widział na to oko. Jakakolwiek ingerencja chirurgiczna okazała się zbędna.

W 1938 roku pewien 38-letni duchowny był operowany z racji perforacji ścian żołądka, spowodowanej pęknięciem wrzodu żołądka. Dwa lata później wrzód się odnowił, wywołując straszliwe bóle i krwotok, co pociągnęło za sobą konieczność kolejnej operacji (w 1942 roku). Bóle i krwotok pojawiły się znowu w końcu listopada 1952 roku. Duchowny stracił apetyt, powoli opadał z sił, nie mógł spać z powodu silnego bólu. Wydawało się, że ma przed sobą trzecią operację.

Tym razem jednak, pacjent był świadomy istnienia terapii glinką, gdyż czytał oryginalną, francuską edycję pracy Dextreita. Postanowił więc spróbować tej metody leczenia. Zaczął przyjmować glinkę w końcu września 1953 roku. Już pod koniec stycznia 1954 r. czuł się znacznie lepiej. Pod koniec lutego bóle ustąpiły, a wrzód został wyleczony. Efekt kuracji był absolutnie pozytywny i stabilny.

Leave a Reply