Gdzie występuje najwięcej białaczek?

Posted by: admin  :  Category: Medyk

Dalszy kierunek naszych doświadczeń dotyczył rozmieszczenia białaczek w kraju, aby w ten sposób znaleźć odpowiedź ilustrującą wpływ czynników ekologicznych na powstawanie tej choroby. W województwie krakowskim stwierdzono, że najwyższy wskaźnik zachorowalności na białaczki wykazuje Nowy Sącz, a następnie Zakopane. Niezmiernie ciekawe jest rozmieszczenie białaczek wzdłuż biegu rzek, które to spostrzeżenie, jeśli znajdzie inne potwierdzenie, może mieć dla nauki dużą wagę. Spostrzeżenia tego dokonano, badając problem zespołowo, korzystając z wiedzy demografów, statystyków, geologów, fizyków. Przyjęliśmy przeto postawę inspiratorów i koordynatorów tych zespołowych badań, w celu wykorzystania ich dla spraw związanych ze zdrowiem populacji. W wyniku tych prac powstała więc także „Białaczkowa mapa Polski”.

Wynika z niej niezbicie, że najwięcej białaczek występuje w województwach północnych i zachodnich, czyli na Pomorzu, w Poznańskiem i na Śląsku. A te właśnie ziemie należały niegdyś do zaboru pruskiego. A z kolei wiadomo, jak już wspominaliśmy, że w zaborze pruskim już wówczas istniała „wysoka” (jak to się zwykło określać) kultura rolna, która była równoznaczna m.in. z intensywnym nawożeniem gleby potasem, co doprowadziło do silnego zubożenia tych gleb w magnez. Najmniej białaczek występuje w południowo-wschodniej części Polski. Dane te weryfikował w odniesieniu do zwierząt także lekarz wet. Czesław Karaczkiewicz.

Środowisko wewnętrzne uzależnione jest od kształtu środowiska zewnętrznego

Jeden z nas w Krakowie badał koincydencję – pod względem środowiskowym – między białaczkami ludzi i bydła w Polsce a składem chemicznym wody, gleby i pożywienia. Badano również z prof. B. Smykiem stopień skażenia środowiska mieszkalnego i pożywienia grzybami rakotwórczymi. Wyszły przy tym na jaw znamienne zbieżności. W jednym z gospodarstw, gdzie aż 5 osób chorowało na białaczkę, w zagrodzie znajdowało się bydło białaczkowe, zaś mieszkańcy korzystali z wody, w której było mało żelaza, miedzi i magnezu, a za to dużo potasu i krzemu. Ponadto, tak dom, jak i obora skażone byty grzybami wytwarzającymi rakotwórcze toksyny (afla- toksyny). I tak – „po nitce do kłębka” – doszliśmy do przemyśleń, zweryfikowanych potem przez wiele pracowni naukowych świata: potwierdzili je w USA B. Wray, Osten i inni.

Okazuje się i tutaj, że nasze środowisko wewnętrzne uzależnione jest od kształtu środowiska zewnętrznego drogą łańcucha pokarmowego: że to ilość i jakość pożywienia decyduje przemożnie o zdrowiu i chorobie – także białaczkowej. A przy tym bardziej decydujący okazuje się czynnik środowiskowy (jakości środowiska), pośrednio tylko związany z uprzemysłowieniem. Jak już wspomnieliśmy – w Japonii białaczki są rzadkie.

Wielokrotnie zadawano pytania, czy i kiedy medycyna opanuje klęskę nowotworów, a w tym białaczek. W obliczu niepokojącego wzrostu liczby tych chorób, pytanie to jest zasadne i musi wzbudzać refleksje. Gdy homeostaza społeczna zostaje zachwiana np. groźbą wzrostu liczby chorób nowotworowych, zostają uruchomione „serwomechanizmy”, które mają też właściwość korygowania błędnych poglądów, głoszonych przez naukę wczorajszą w stosunku do etiopatogenezy nowotworów, a więc i białaczek.

Leave a Reply