Czynniki kulturowe, trudności i potrzeby: wojna i pokój cz. II

Posted by: admin  :  Category: Medyk

Piętnem przemożnym naszej kultury jest wyścig zbrojeń, wyczerpywanie zasobów przyrody bez względu na przyszłe konsekwencje, eksploatowanie gleb w sposób rabunkowy. Ta nieracjonalna gospodarka prowadzi gleby do zmęczenia i wyjałowienia, zubożając je o składniki mineralne nieodzowne dla zdrowego rozwoju człowieka i zwierząt.

Wypaczone stosunki międzyludzkie wyrażają się anomaliami w świecie molekuł. Uboczne skutki cywilizacji technicznej docierają do cząsteczki DNA, zmieniając układy molekularne, czego konsekwencją są choroby nowotworowe, anomalie wrodzone i – co najgroźniejsze – ukryte anomalie psychiczne, które mogą się nieoczekiwanie ujawnić w wieku dojrzałym.

To „błędne koło” należy przerwać w ogniwie, które określamy umownym mianem „kultury”. Ona bowiem reguluje stosunki między ludźmi, ona rzeź- bi osobowość, ona warunkuje styl życia człowieka. Ta suma norm, mitów i symboli przekazywanych z ojca na syna, tradycją lub nauczanych, a więc kultura, wyznacza ramy myślenia człowieka, a tym samym także kierunki jego działań. Wiemy, że zależna jest ona od epoki historycznej, w której człowiek żyje, ale również od przestrzeni geograficznej, którą zamieszkuje. To dzieło człowieka, uwarunkowane czasem i przestrzenią, tylko człowiek może świadomie rozwijać tak, aby sprzyjało zdrowiu gatunku ludzkiego lub też, by prowadziło go ku zagładzie.

Chyba nadszedł już właściwy czas, by ludzie wykorzystali postępy nauki i techniki w celu upowszechniania wiedzy o tym, jak żyć, by zachować zdrowie społeczne. Istotę tej wiedzy wytyczy przestawienie sposobu myślenia warunkującego egocentryczny rozwój jednostek i społeczeństw na tor socjocentryczny. Eksponując istnienie interesów wspólnych wszystkim ludziom, a więc ochronę zdrowia, medycyna przyszłości będzie dążyć do przebudowania świata po to, aby zainteresowanie profilaktyką objęło coraz szerszy krąg ludzi wszystkich specjalności i wszystkich zawodów.

Współczesny stan wiedzy o ekologicznej patogenezie chorób cywilizacyjnych

Pierwszy krok ku realizacji tej wizji opiera się na fakcie korelacji wzrostu liczby chorób cywilizacyjnych z obniżeniem norm etycznych. Współczesny stan wiedzy o ekologicznej patogenezie chorób cywilizacyjnych wskazuje na istniejące realnie możliwości coraz sprawniejszego im zapobiegania według wzorca profilaktyki ekologicznej. Przykładem może być zapobieganie chorobie wolowej i kretynizmowi przez nasycenie środowiska solami jodu tam, gdzie te choroby występują. Stosowanie soli jodu w tym celu wykorzystano w Polsce już 120 lat temu na Podkarpaciu i na Huculszczyźnie, ale jest to jedyny wypadek, bo w Polsce właściwie w ogóle nie ma profilaktyki ekologicznej. Zagadnienia te nie znalazły u nas w kraju należytego miejsca.

Atrybutem skutecznej profilaktyki jest nieustanna oświata zdrowotna. A współcześnie nie można jej powierzyć wyłącznie lekarzom: trzeba ją powierzyć ludziom tych wszystkich zawodów, którzy są odpowiedzialni za ochronę środowiska przyrodniczego oraz pożywienia przed zanieczyszczeniami przez czynniki chorobotwórcze, w tym także za ochronę przed zubożaniem pożywienia w składniki przeciwnowotworowe, które współczesna nauka poznaje coraz lepiej.

Upowszechnienie wśród ludności wzorów odżywiania się, które pozwoliłyby stworzyć „nawyki” spożywania większej niż dotąd ilości antyoksydan- tów, przyczyniłoby się do zmniejszenia zachorowalności nie tylko na nowotwory, ale i na coraz liczniejsze choroby metaboliczne i psychiczne, zwłaszcza wśród populacji wysoko rozwiniętych krajów świata. Aby jednak medycyna mogła te wszystkie obowiązki podjąć, musiałaby ulec dość gruntownej reorganizacji. Przede wszystkim radykalnym zmianom powinien być poddany program kształcenia lekarzy.

Leave a Reply