Chemizacja medycyną – dalszy opis

Posted by: admin  :  Category: Medycyna

Należy walczyć o wstrzemięźliwość w stosowaniu leków. Ten kierunek reprezentuje wielu lekarzy na świecie, bo cały świat niejako wypowiada wojnę lekomanii. W świecie kapitalistycznym jest to co prawda trudniejsze, ze względu na ekonomiczą równowagę koncernów produkujących leki.

Współczesna medycyna wykorzystuje ogromny zespół środków farmakologicznych, które będąc stosowane powszechnie i nadmiernie – tak czy inaczej – zmierzają do „wyręczania” organizmu w jego walce z chorobą, stępiając tym samym jego naturalne sity obronne.

Przyroda bowiem, zgodnie z „ekonomiką ewolucji” i biologiczną jej celowością, osłabia tak narządy, jak i procesy czy mechanizmy biologiczne, które są „nieużywane” i w tym sensie „niepotrzebne”. Istnieje tu więc niebezpieczeństwo, z którym medycyna będzie musiała się uporać.

Dodajmy także, że ujmując rzecz technologicznie, słabo jeszcze potrafimy wnikać w struktury przestrzenne, nie mówiąc już o substrukturach ato- mowo-energetycznych, związków chemicznych, zaś struktura ta może mieć ważne znaczenie dla organizmów. Innymi słowy dany związek chemiczny, „sumarycznie” nawet tożsamy z podobnym, ale o innej strukturze przestrzennej, może być dla organizmu już „nie tym”, czym być powinien, a może nawet szkodzić.

Żywe organizmy biosfery, w tym i ludzie, „przyzwyczajone” są ewolucyjnie do związków chemicznych pochodzenia naturalnego, które są w dodatku odpowiednio skojarzone, bo na ogół nie występują w postaci czystej, ale w układach synergistycznych, do których organizmy również są „przyzwyczajone” i w związku z tym reagują najlepiej na kompleks, a nie na „pojedynczą” substancję. Wynika stąd wniosek, że w zasadzie leki i preparaty pochodzenia naturalnego mają, jak dotąd, znacznie większe szanse leczniczego oddziaływania bez nieprzewidzianych skutków ubocznych. Jest to problem skomplikowany, trudny od strony teoretycznej, a związany z całym dotychczasowym kierunkiem rozwoju medycyny europejskiej. Od tej strony należy problem sygnalizować i mieć go na uwadze w rozwoju „medycyny farmakologicznej”. Wszak nasza „pospieszna” medycyna nie powinna wykraczać przeciw podstawowej zasadzie Hipokratesa – „Pierwsze – nie zaszkodzić”.

Leave a Reply